Po co marnować czas na sen? Spanie a odchudzanie.

Czy w tytule zadałem głupie pytanie? Czy zbyt długie spanie to marnowanie czasu? I kiedy jest spanie „zbyt długie”? Postanowiłem poszukać odpowiedzi na te pytania.

Przesypiamy około 1/3 naszego życia więc uznałem, że skoro będę żył 100 lat i staram się wykorzystywać każdy dzień w drodze do marzeń warto zainteresować się czy muszę/powinienem/wskazane jest, żebym spał jeszcze jakieś 25 lat. I jak z większością spraw, „to zależy” od tego czy siedzę z dupą cały dzień, czy wylewam hektolitry potu na treningu, czy się odchudzam.

Wiecie co to grelina? To 28-aminokwasowy hormon peptydowy zidentyfikowany w żołądku szczura jako endogenny ligand dla receptora uwalniającego hormon wzrostu (GH) – secretagogue receptor… dobra, żartuje. Po polsku to jest „hormon głodu” – czyli im więcej organizm jej wydziela, tym bardziej głodni jesteśmy. Co to ma do snu? Ano jeśli jesteśmy zmęczeni lub mamy niedobór snu, organizm produkuje jej więcej, więc chce nam się szybciej jeść.

W necie można poczytać różne mądre teksty o hormonie leptyny. Jego działanie dobrze wyjasniła wyjaśniła dr Ana Domingos: „Potrzeba dodatkowego jedzenia pojawia się w związku z działaniem leptyny, która informuje mózg o zawartości tłuszczu w organizmie, kontroluje poczucie głodu, a także sprawia, że niektóre produkty są naszymi ulubionymi przysmakami. To przez ten hormon w pierwszej fazie diety trudniej nam odmówić sobie smakołyków, szczególnie słodyczy. Nasilenie łaknienia pojawia się nawet wtedy, gdy nie jesteśmy głodni”. Gdy organizm jest pozbawiony snu lub po prostu ma go za mało, leptyny wydziela się mniej, a więc mamy większe parcie np. na słodkie.

Można stanowczo stwierdzić, że jeśli zależy nam na mądrym zrzucaniu kilogramów lub – co jest zdecydowanie bardziej istotne – redukowaniu tkanki tłuszczowej powinniśmy wysypiać się. Przemawia również za tym badanie, które mówi, że śpiąc 8 godzin zamiast 5 spalamy dziennie więcej 400 kcal. Niestety zaginęło źródło więc musicie uwierzyć mi na słowo. ; )

Słyszałeś pewnie, że zalecane jest 8 godzin snu dziennie. Taaak, też to słyszałem i uważam, że to mit. Jeśli jesteś biznesmenem lub człowiekiem budującym imperium niezależności finansowej i nie masz czasu (moja ulubiona wymówka) na uprawianie sportu, śpij sobie 6-7 godzin. To Ci w zupełności wystarczy. Zadbaj o dobre warunki takie jak: lekka kolacja, odpowiednia temperatura, wilgotność powietrza pomieszczenia, w którym śpisz.

Jeśli codzienne czynności łączysz ze sportem, albo jeszcze lepiej: gdy sport łączysz z codziennymi czynnościami, to musisz pozwolić organizmowi się zregenerować. Dlaczego? Bo odchudzasz się nie ćwicząc na siłowni czy biegając, tylko po treningu i w czasie regeneracji. Dla mnie po ciężkim dniu i przed porannym treningiem 7,5 godziny snu to niezbędne minimum. Osobiście bardzo rzadko śpię powyżej 8-9 godzin i polecam właśnie tak robić, ale znam osoby, które prawie codziennie (jeśli tylko mogą) śpią powyżej 9 godzin… Chciałbym je pozdrowić. ; ) Argument, który zaraz przytoczę oczywiście ich nie przekona, bo lubią spać (i ja to szanuję), ale… Spanie nie 9, a 7 godzin daje nam dwie godziny dziennie. 2×30 dni = 60godzin. 60 x12 miesięcy = 720 godzin = 30 dni, a więc… kolejny miesiąc w roku na spełnianie marzeń.

Sposoby na szybkie zaśnięcie.

1. Najlepiej jest dać z siebie wszystko podczas dnia, wycisnąć maxa z każdej minuty i zasypiamy od razu.

2. Dobry trening wieczorem, np. bieganie. Jednak nie biegaj tuż przed snem. Kołaczące serce i tak musi się uspokoić przed nocnym odpoczynkiem.

3. Lekka kolacja – zjedz sobie coś, co ma niski indeks glikemiczny, na nie więcej jak 3 godziny przed snem (nie mniej jak 20 minut).

4. Dobry seks z kimś, z kim lubi się to robić. : ))

Podsumowując.

Sen wpływa na to jak funkcjonujemy za dnia, a więc na całe nasze życie. Warto zatem inwestować w tę część życia uwagę i pieniądze. Wygodne łóżko, nowa kołderka etc. Jeśli codziennie stawiasz sobie nowe wyzwania, cele i realizujesz pasje nie uważaj, że sen to strata czasu, bo to nie tak. Dobry sen = efektywne działanie. Jednak nie oszczędzaj się i nie chuchaj nieustannie na siebie. Jeśli masz okres pełen szans i możliwości to odpuść czasem sen na rzecz zrobienia czegoś dobrego dla siebie i dla świata. Pamiętaj, że sen jest jak karta kredytowa. Korzystasz z niej, ale w okresie rozliczeniowym musisz oddać kwotę, którą obracałeś w poprzednim miesiącu, aby uniknąć odsetek. Jeśli jest dobra inwestycja, to odsetki warto czasem zapłacić. Ale jeśli przesadzisz to odsetki będą tak duże, że nie będzie opłacało się ich spłacać, bo będziesz bankrutem, a wtedy będziesz mógł odpoczywać już wiecznie… ; )