Posts in Moje starty

„Panowie! Po co my się tak męczymy? Przecież możemy sobie odpocząć z piwkiem przed telewizorem.” czyli relacja z Triathlon Górzno 2014

W tytule część dialogu na koniec trasy rowerowej z dwoma sympatycznymi triathlonistami, do których zagadałem. Dialog był nieco bardziej wulgarny, ale moja mama czyta bloga. Postanowiłem chwilę zastanowić się nad tym egzystencjalnym pytaniem. Pomimo narzekania w kolejnych dwóch akapitach (a może je zmazać?) to uważam, że warto się czasem sponiewierać i uwielbiam to! Wymaganie od siebie oraz podnoszenie oczekiwań wobec własnego organizmu jest dla mnie niesamowitą sprawą. Właśnie dlatego się „tak męczę”.

Read More